Łzą wylaną nie w porę
Osładzasz
Noc
Szeptem dzień
Wyzwalasz
Spod uroku
Księżyca
Godziną, miną
Grymasem
Świat ozdabiasz
Poezją
Kształtujesz
Twarz, rytm
Zapominasz
O nim
Skrzypku
Bezkarnie skrzypiącym
Na dachu
Łzą wylaną nie w porę
Osładzasz
Noc
Szeptem dzień
Wyzwalasz
Spod uroku
Księżyca
Godziną, miną
Grymasem
Świat ozdabiasz
Poezją
Kształtujesz
Twarz, rytm
Zapominasz
O nim
Skrzypku
Bezkarnie skrzypiącym
Na dachu