Uczuciem Cię zawstydzam
Ty mnie chłodem uciszasz
W głowie zakręciłeś
I kręcącą się opuściłeś
Sama w deszczu stoję
W słonej wodzie tonę
Szampanem smakowałeś
Kacem dziś obdarowałeś
Myślałam, że uda mi się
Na głowie stałą trwałą mieć
Tak, jak się pojawiłeś
Tak równie szybko się zmyłeś
Byłeś lekarstwem na smutki
Czas leczenia był za krótki
Nowej terapii muszę szukać
Do Twoich drzwi nie będę pukać
Myślałam, że potrafię
Bawić się bez uczuć
Czas rozstrzygnął moje żarty
Grać chcę w otwarte karty
W nietrwałe trwałe bawię się
Jak kolor włosów zmieniasz się
Za długo bym Cię miała
Gdyby stała była trwała