Budzi mnie wspomnienie
Ust twoich drżenia
Gdy wypowiadasz
Moje imię
Szukam
W pościeli ukojenia
Szukam ekstazy
Równej dotykowi
Który jak ogień parzy
Dusi mnie
Gdy po twarzy mojej
Dłoń Twoja wędruje
Całą sobą ten dotyk
Czuję
Przychodzi świt
Oh jaki piękny moment
We śnie o Tobie tonę