Pogaszone światła reflektorów
Wyparowało już whisky z serc
Kupiona na straganie sukienka
Zbiera kusz na dywanie

Zostaliśmy sami
Z naszymi pragnieniami
Uniesieni marzeniami
Duszeni realiami

Dłonie
Stęsknione dotyku
Usta
Spragnione śmiechu

Wzniesione wysoko słońce
Nie pamięta przetańczonej nocy
I jeszcze tylko starte szpilki
Wystukują cichnący rytm