Ty zbrodnię w białych rękawiczkach
Na mnie wykonujesz
Nie mówiąc co do mnie czujesz 
Zakrywasz oczy przed ścięciem
Układasz mi głowę ładnie
Na poduszce przyszłej gilotyny
Trzymasz za rękę we śnie 
Tymczasem głowa moja coraz dalej 
Gorącego od czułości ciała 
By już tylko Ciebie się trzymała 
Tylko Ciebie chciała 
Truciznę w żyłach rozprowadzasz
Do serca ją pompujesz 
Usta powietrza pozbawiasz 
Kochanie szeptasz 
Ty kochaniem swoim mnie zniewalasz 
Przestępstwo to Ci łatwo uchodzi 
Gdy z sercem na Twoich dłoniach 
Umieram w zabójczych ramionach