Chcę by Pan odszedł
Zamknął drzwi i zniknął
By już Pan nie uśmiechał się
I nie czekał
Na moje wczorajsze jutro
Panu zostanie tylko futro
Po mojej garderobie
Nic poza tym
Czymkolwiek by Pan
Nie był bogatym
Zostawiam tylko szmaty
Bo z Pana niezły drań
Dlatego sayonara, pa!