Nie umiem być figlarna
Filigranowa nie będę
Co najwyżej będę fatalna
Fatalnie będę wiercić się
Jak dziecko które nie wie
Czego chce
Fatalnie będę męczyć Cię
Sobą aż wreszcie się znudzę
Twoją zwyczajną osobą
Fatalnie będę płakać
I od wina zataczać
Będę fatalną partnerką
Lecz najlepszą tancerką
Fatalnie będę pląsać
By zaraz potem dąsać się
Nad Twoim brakiem obycia
I tak do końca życia
Wystarczy pewien fatalny raz
Kiedy Cię zachwycę i jeden
Uśmiech fatalny przemycę
Nie będę ani głupia ani mądra
Nie będę zgrabna
Będę nieporządna
Wiecznie głodna i niemodna
Pod żadnym względem
Nie będę idealna
Będę po prostu fatalna